wtorek, 9 czerwca 2020

Boże Ciało 2020

W Koszęcinie, podobnie jak w wielu takich miejscowościach, w których są co najmniej 2 kościoły procesja w święto Bożego Ciała, podobnie jak droga krzyżowa Niedzieli Palmowej,odbywa się pomiędzy tymi świątyniami. Procesje wiernych naprzemiennie ruszają to z jednej to z drugiej wspólnoty. To nie są tylko dwa kościoły ale i dwie parafie i te procesje miały ważne znaczenie, symbolicznie spajające obie społeczności.

Tego roku także to święto będzie wyjątkowe. Nie będzie tradycyjnej procesji do czterech ołtarzy, nie będą budowane ołtarze, a obie parafie będą tę uroczystość obchodzić na swój sposób.

ołtarz podczas Bożego Ciała w 2007 roku  źródło: www.trojca.com.pl

Dekretem z dnia 30 maja 2020r ordynariusz diecezji gliwickiej biskup Jan Kopiec  określił warunki w jakich mogą się odbyć tegoroczne uroczystości Bożego Ciała

Mając na uwadze aktualnie obowiązujące przepisy państwowe, możliwe będzie zorganizowanie procesji Bożego Ciała, ale tylko wokół kościoła z czterema błogosławieństwami bez konieczności budowania osobnych ołtarzy. Należy przy tym zachować wskazane normy państwowe, zgodnie z którymi w zgromadzeniach poza budynkami kultu może uczestniczyć nie więcej niż 150 osób, a także odpowiednie zalecenia sanitarne (zasłanianie ust i nosa lub odstęp 2 metrów). Zalecam natomiast adorację najświętszego Sakramentu po każdej Mszy świętej oraz ramach popołudniowego nabożeństwa, zaś w oktawie w związku z wieczorną Mszą świętą, odprawić stosowne nabożeństwo Eucharystyczne. Podczas tych nabożeństw zaleca się wykorzystanie tekstów i obrzędy przeznaczonych na procesję Bożego Ciała (odczytanie jednej lub wszystkich Ewangelii oraz odmówienie przypisanych do wybranego lub wszystkich ołtarzy modlitw błagalnych).

Na tej podstawie proboszczowie przygotowali  obchody święta dla swoich parafii.

W parafii pw. Św.Trójcy Msze św. w dniu Bożego Ciała będą odprawione o godz. 6.30, 8.00 i 16.00. O 13.15 będzie Msza św. Trydencka.
Po Mszy św. o 8.00 będzie procesja z Najświętszym Sakramentem wokół kościoła z błogosławieństwem na zakończenie.

Po procesji odbędą się modlitwy w czterech miejscach parafii.
- o 9.30 na ul. Piaskowej przy posesji nr 51
- około 9.50 na ul. Nowej przy posesji nr 8
- około 10.10 na ul. Słowackiego przy posesji nr 1
- około 10.45 na Prądach przy posesji na ul. Ligonia 11a

Nie będą stawiane Ołtarze. Wystarczy miejsce, gdzie można postawić Monstrancję i pomodlić się te wszystkie modlitwy, które przypadają przy poszczególnych stacjach procesji Bożego Ciała. Zapraszam okolicznych mieszkańców Parafii na zgromadzenie się w tych miejscach na wspólną modlitwę i przyjęcie błogosławieństwa. Potem przejazd Najświętszego Sakramentu na miejsce następnego zgromadzenia.
Jest to oczywiście zaproszenie, nie nakaz. Tych, którzy przyjdą, proszę o założenie maseczek i trzymanie bezpiecznego dystansu.

Ksiądz proboszcz zaprasza także do wspólnej modlitwy za Kościół, kapłanów, za Parafię i Rodziny o odnowienie i umocnienie naszej wiary – indywidualnie lub w rodzinnym gronie – o 15.30 w modlitwie Koronki do Bożego Miłosierdzia i Litanii do Najdroższej Krwi Chrystusa. Ta modlitwa będzie też w kościele i komu jest ciężko samemu, będzie mógł się dołączyć osobiście lub przez internet. Oraz do udziału w procesjach w czasie Oktawy Bożego Ciała , które będą codziennie po Mszy św., w niedzielę po Sumie [9.30].


W parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa msze święte zostaną odprawione o godzinach 7.00, 8.30 i 18.00.

Gościem Parafii będzie Biskup Pomocniczy Andrzej Iwanecki, który wygłosi Słowo Boże podczas Mszy świętej o godzinie 8.30.
Po Mszy kapłani wyruszą pojazdami, aby udzielić błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem mieszkańcom naszej parafii.
Przejazd nastąpi ulicami: Sobieskiego (od kościoła do szkoły), Dąbrówki (do kaplicy), św. Wawrzyńca, Sobieskiego, Śląską, Leśną, Wojska Polskiego, Boronowską i Sienkiewicza.

Kapłani proszą, aby nie przyłączać się do procesji i umożliwić przejazd oraz nie tworzyć wielkich grup. Zachęcają parafian do łączenia się z procesją w sposób duchowy oraz oddanie czci Jezusowi obecnemu w Najświętszym Sakramencie w miejscu przejazdu będącym najbliżej własnego domu, stosując się do zasad bezpieczeństwa (2 metry odległości między osobami).

Parafia zapewnia również możliwość uczestniczenia w procesji za pośrednictwem Internetu.
Prosimy dołożyć starań, aby jak najgłębiej, duchowo przeżyć obecność Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie, który nam błogosławi w miejscach naszego zamieszkania, naszej pracy. Zwracamy się z prośbą o przygotowanie książeczek do nabożeństwa i aktywne włączenie się w podniosłe celebrowanie tego wydarzenia.

 Obaj proboszczowie zachęcają parafian do przyozdobienia obrazami religijnymi czy symbolami eucharystycznymi domów, okien, nie tylko na trasie „procesji”, ale we wszystkich domach katolickich, tak jak to było praktykowane przez dziesięciolecia.




Modlitwy podczas procesji w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa, odmawiane tradycyjnie przy czterech ołtarzach zostały odprawione
przy kapliczce św. Jacka przy ul. Dabrówki


przy kapliczce św. Jana Nepomucena na skrzyżowaniu Sobieskiego i Szkolnej


przy krzyżu na skrzyżowaniu ulic Sikorskiego i Sląskiej


przy kapliczce świętych Pawła i Jana na Słupiskach.







niedziela, 30 czerwca 2019

Ci wspaniali mężczyźni (i kobieta) w swoich pędzących maszynach






W środę, 29 czerwca 1938 roku, około godzin południowych przemknęła przez Koszęcin (?) w stronę Dębowej Góry, Boronowa i Trzepizurów kawalkada automobili. To uczestnicy 4-go etapu 11. Międzynarodowego Rajdu Automobilklubu Polski zmierzali z Zakopanego do Warszawy. 




Rajd odbył się w dniach od 25 czerwca do 1 lipca, składał się z sześciu etapów w trzech dwudniowych pętlach, zaczynających się i kończących w Warszawie (miastami docelowymi były Lwów, Zakopane i Gdynia). Łączna długość trasy wyniosła 3815 km. 


Udział wzięły 62 załogi (w tym 28 zagranicznych), wyścig ukończyło 49. 

Wśród uczestników także tym razem była tylko jedna kobieta, w tej edycji była to Irena Kuncewicz, żona zamojskiego adwokata, członkini Automobilklubu Lubelskiego.  „W ogólnym rankingu zajęła 8. miejsce w swojej klasie. Jeździła Oplem Olympią z 1,5 litrowym silnikiem o mocy 37 KM. a później w teamie Chevroleta. W tym aucie uczestniczyła w Rajdzie Automobilklubu Polski w 1939 r. Był to samochód 6 cylindrowy z 3,5 litrowym silnikiem o mocy 85 KM. W trakcie Rajdu uszkodziła go co spowodowało dalsze miejsce na mecie. Natomiast na trasie do Ojcowa osiągnęła rekord Polski. Kuncewiczowa jeździła również motorem, brała udział w wyścigach motocyklowych, zdobyła Grand Prix Lwowa w konkurencji pięćsetek.” 

Samochody zgodnie z regulaminem nie powinny rozwijać na trasie przeciętnej prędkości 75 km/h i choć wyprzedzać można było wyłącznie poza obszarem zamieszkałym i tak nie brakowało po drodze kolizji i wypadków.
Tak o trzecim dniu tego wydarzenia pisało „Siedem groszy”:
„W dalszym ciągu odbywającego się Międzynarodowego Raidu Automobilowego zawodnicy przebyli ciężki etap Warszawa - Lwów - Zakopane.
Ogółem z Warszawy wystartowało 58 wozów. Do Lwowa przybyło 55 wozów, gdyż jak już donosiliśmy pod Krasnymstawem Niemiec Kling (nr 12) uległ katastrofie, uszkadzając wóz. Drugiemu wypadkowi uległ doskonały kierowca austriacki Wessely (nr 14), jadący na Steyerze. Pod Lwowem Wesely na skutek defektu hamulców wpadł do rowu. Szereg innych zawodników uległ również wypadkom. Nr 7 Wimmer na Adlerze wpadł na wielkiego psa-owczarka. Kierowca rozbił prawą latarnię i prawy błotnik. Pod Sanokiem nr 9 Faby przejechał kobietę. W czasie wypadku, który na szczęście nie pociągnął za sobą poważniejszych następstw, wóz został uszkodzony.
W samym Lwowie Chrol-Frolewicz na Wandererze najechał na wieśniaka, który z prowadzonej przez siebie furmanki zeskoczył wprost pod samochód. Chłop został ciężko ranny, a w maszynie zgnieciony został błotnik i maska.
Należy podkreślić, że we Lwowie organizacja nie stała na wysokości zadania. Na drodze nie było żadnych znaków, tak że zawodnicy błąkali się, nie znając trasy. Dopiero po przyjeździe pierwszych wozów, rozwieziono znaki samochodem.
W dalszą drogę do Zakopanego udało się 55 wozów, gdyż Austriak Wessely i Niemiec Kling po wypadkach wrócili do Warszawy. Do Zakopanego przybyły jako pierwsze razem 3 wozy, a mianowicie: Rauch (Niemcy) na Mercedes - Benz, Sporny na Buicku i Mazurek na Chevrolecie. Mazurek trasę Warszawa - Lwów - Zakopane, wynoszącą 841 km przebył w ciągu 11 godz. 25 min., to znaczy jechał z przeciętną szybkością 81½ km. na godz.
Z 55 wozów, które wystartowały ze Lwowa, do Zakopanego przybyto 54, kpt. Jastrzębski do godz. 21 nie przybył do Zakopanego. Jedyna zawodniczka, biorąca udział w Raidzie, p. Kuncewiczowa na maszynie Oppel-Olympia przyjechała do Zakopanego w dobrym czasie i w formie.
W klasyfikacji zespołowej na pierwszym miejscu w dalszym ciągu znajdują się zespoły Lancii (inż. Polturak, por. Kołaczkowski, dyr. Szwarcsztajn) oraz Fiata (Shisatba [prawidłowo: Ghisalba], Pronaszko, Żychoń, Jan Ripper). Obie drużyny nie mają punktów karnych.
Na ogół większość uczestników, w czasie przepisanym regulaminem, uzyskała po 30 pkt. dodatnich.
We wtorek uczestnicy Raidu mieli w Zakopanem dzień wypoczynku, poczem wieczorem wystartują w dalszą drogę do próby szybkości na Równicę. 


***
Z Zakopanego zawodnicy wystartowali o północy. Między godz. 3-cią a 9-fą rano w środę (święto) odbędzie się na Równicy próba szybkości górskiej, poczem z Polany udadzą się raidowcy w dalszą podróż do Warszawy, przy czym przez Śląsk przejeżdżać będą w godzinach przedpołudniowych od wczesnego rana przez następujące miejscowości: Skoczów, Pawłowice, Żory, Mikołów, Katowice, Wełnowiec, Wielka Dąbrówka, Piekary, Świerklaniec, Piasek, Koszęcin, Boronów i Tszepisory. W Katowicach automobiliścl pojadą ulicami: od Parku Kościuszki, Ligonia, Francuską, Piłsudskiego, Rynek, Zamkową w kierunku na Wełnowiec.” 



Polska Zachodnia przekazywała informacje podobnej treści z prośbą do mieszkańców miejscowości leżących na trasie o zachowanie szczególnej ostrożności na drogach w trakcie przejazdu pojazdów. Prośba była nie pozbawiona głębokiego uzasadnienia - tylko w okolicy Koszęcina nie brakowało w tym czasie tragicznych wypadków z udziałem automobilów. 


Źródła: 
Kobieta zagadka Irena Kuncewicz, Tygodnik Zamojski  
Siedem Groszy 
Polska Zachodnia
Zdjęcia z rajdu - Narodowe Archiwum Cyfrowe
Na prawdę warto przeczytać:  
Wyniki i podsumowanie wyścigu: Przegląd Sportowy nr 53/1938
Broszura – regulamin, historia rajdu 1938

czwartek, 1 grudnia 2016

Koszęcin (i okolica) 1936 - grudzień

Zbliżamy się do końca roku, także do końca 1936 roku i do końca pieszej wyprawy dookoła Polski.
A grudzień w Koszęcinie (według informacji dziennika Polska Zachodnia)  był kulturalny.



Nr 330 (01.12.1936)
(L) Kino na wsi.
Wydział Oświecenia Publicznego Wojew. Śląskiego wypożyczył dla pow. lublinieckiego aparaturę kina dźwiękowego, przy pomocy którego wyświetlono onegdaj film „Młody las” w Steblowie, również dla okolicznych gmin Lubecko, Kochcice, Glinica i Lisowice później zaś w Sadowie i dla okolicznych gmin Droniowice Wielkie, Hadra, Jawornica i Kochanowice. Film ten wyświetlony będzie również 1 grudnia w Wierzbiu też i dla Rusinowic; 2 grudnia w Koszęcinie – dla Bruśka, Boronowa i Cieszowy; 3 grudnia w Strzebiniu – dla Bagna, Łaz i Kolonji Strzebiń; 4 grudnia w Strzebiniu dla Piasku, Psar, Lubszy, Babienicy, Kamienicy, Kam. Młynów, Dyrd i Grojca; 5 grudnia w Kaletach dla Drutarni, Kuczowa i Zielonej; zaś 6 grudnia w Woźnikach dla Woźnik i Ligoty Woźnickiej. Film będzie wyświetlany dwa razy w każdej miejscowości w godz. 16.30 i 19. By umożliwić zobaczenie tego filmu nawet najbiedniejszym mieszkańcom wsi ustalono ceny wstępu dla dzieci szkolnych (godz. 16.30) na 10 gr od osoby, dla młodzieży zaś i starszych (godz. 19) na 20 groszy.



Nr 339 (10.12.1936)
Wrócili z podroży dookoła Polski.
W tych dniach wrócili do Koszęcina pp Aleksander Mazur, członek Związku Powstańców Ślaskich i Paweł Słodczyk, członek Związku Powstańców Śląskich*, którzy dnia 3 maja br wyruszyli pieszo w podroż dokoła Polski. Dzielni podróżnicy wszędzie gdzie zagościli spotykali się z serdecznem przyjęciem tak ze strony władz jak i społeczeństwa. PP Mazur i Słodczyk noszą się teraz z zamiarem wydania książki, w której podzielą się wrażeniami ze swej podróży.

* Związku Strzeleckiego


Nr 345 (16.12.1936)
Założenie nowego koła TCL (Towarzystwa Czytelni Ludowych) w Koszęcinie.
W niedzielę (11 grudnia) odbyło się w Koszęcinie zebranie organizacyjne koła TCL. Po referacie p Wyrębskiego wszyscy obecni zapisali się na członków koła. Następnie przystąpiono do wyboru zarządu, w skład którego weszli: pp Czarnecki, inż Gabriel, Nawrat, Klepacz, Woźniówna, Odój, Rzepka, Naczyński i Wierzchołek. Założenie nowego koła TCL świadczy o wielkim zainteresowaniu sprawą książki i oświaty.


ze zbiorów Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie


Legitymacja członka TCL w Tczewie z roku 1937


Nr 346 (17.12.1936)
Z sali sądowej.
Sąd okręgowy w Tarnowskich Górach na sesji wyjazdowej w Lublińcu rozpatrywał szereg spraw apelacyjnych. I tak: Pawłowi Rusinowi z Rusinowic, skazanemu za oszustwa na 2 lata więzienia i zakład dla niepoprawnych, uwzględniono wniosek obrońcy mec Kubalskiego o ograniczeniu wymiaru kary i skreślono zakład dla niepoprawnych, a w sprawie oszustwa na szkodę Berty Mazur postanowiono powołać dodatkowo świadka.

Nr 348 (19.12.1936)
(L) Wypadek na kolei.
14 bm na torze kolejowym Strzebiń - Kalety podczas przejazdu pociągu towarowego nr 6099 jeden wagon (próżny) wyskoczył ze szyn. Wypadek zdarzył się 100 metrów od stacji Strzebiń. Konduktor zauważywszy wykolejenie wagonu zatrzymał pociąg. W przeciągu 1 1/2 godziny wagon usunięto na boczny tor i przywrócono normalny ruch. Wagon został lekko uszkodzony.
Nr 356 (30.12.1936)
Nieszczęśliwy wypadek przy pracy.
23 grudnie rb o godz 8.30 murarz Piotr Pasoń z Koszęcina naprawiając dach na szopie ks Hohenlohego spadł z wysokości 5 m i doznał złamania obu nóg. Odstawiono go do szpitala w Koszęcinie. 

W Tygodniku Powiatowym [TP nr 47 (23.12.1936)] ogłoszone zostały wybory zarządu Powszechno Miejscowej Kasy Chorych, do którego z Koszęcina  zgłoszeni zostali:
jako przedstawiciel pracodawców Emil Knopp- sekretarz leśny,
a jako przedstawiciele ubezpieczonych leśniczy Hugon Furman i dozorca dworski Franciszek Polok. (1)
Ogłoszono również wściekliznę u dwóch psów - jednego w Sadowie i jednego we Wierzbiu oraz cholerę drobiu w gospodarstwie Antoniego Kalocha w Sadowie.

(1) TP nr 2, z dnia 16.01.1937 zgodnie z regulaminem wyborów do zarządu wybrani zostali wszyscy wymienieni kandydaci (ponieważ nie wniesiono kandydatur dodatkowych osób głosowanie zostało odwołane, a wyniki zostały opublikowane 14 stycznia 1937r. )


------------------------------------------------------------------------------

Czytasz? Wspieraj! 
Klikaj  i kupuj
 lub wpłacaj.

Artykuły nie piszą i nie publikują się same. 
Dziękuję, że doceniasz włożoną w nie pracę :)

wtorek, 1 listopada 2016

Koszęcin (i okolice) 1936 - listopad

Listopad piechurzy przywitali w Mościskach (czyli powracając na obecny teren Polski). Do końca podróży zostały im jeszcze jednak niemal dwa miesiące.
Według doniesień dziennika Polska Zachodnia (PZ) w tym miesiącu w Koszęcinie jak w całym kraju odbyły się obchody Święta Zmarłych, Święta Niepodległości oraz rozpoczęły się przygotowania do nadchodzących świąt Bożego Narodzenia.
Tygodnik Powiatowy na Powiat Lubliniecki (TP) publikował między innymi dekret prezydenta Rzeczypospolitej o zmianie przepisów o państwowym podatku gruntowym oraz w sprawie zmiany ustawy o powszechnym obowiązku wojskowym, rozporządzenie ministra komunikacji i ministra spraw wewnętrznych w sprawie zmiany rozporządzenia o ruchu pojazdów mechanicznych na drogach publicznych,  informacje wojewódzkiego inspektora weterynarii o występujących chorobach zakaźnych, informacje o zapisach do szkoły rolniczej w Lublińcu,  zmianie siedziby komendy policji w Lublińcu, wysokościach wpłat społecznych na Fundusz Obrony Narodowej ...



PZ Nr 300 (01.11.1936)
Kto podpalił?
Rolnik Rzyczek Paweł z Cieszowej, powiat lubliniecki, zgłosił policji, że po powrocie z kościoła do domu poczuł dym jak gdyby z palącego się drzewa Wyszedłwszy na strych zauważył opalone deski, lecz ogień wygasł już. Zgłaszając to policji Rzyszek rzucił podejrzenie na swego parobka Stanisława Brzęczka z Puszczewa, którego policja przytrzymała. Brzęczek nie przyznaje się do winy i twierdzi, że Rzyczek sam upozorował podpalenie, a na niego rzucił podejrzenie rozmyślnie, by się go w taki sposób pozbyć. Policja ma do rozwiązania zagadkę – kto podpalił?

PZ Nr 306 (07.11.1936)
(L) Ruch ludności w powiecie lublinieckim.
Według statystyki ludności za III kwartał rb. stan ludności w pow. lublinieckim przedstawia się następująco: ogółem powiat ma 49 048 ludności, z czego mężczyzn 24 026, kobiet 25 022. Miasto Lubliniec liczy 8 940 ludności z czego mężczyzn 4 293, kobiet zaś 4 647. Drugie miasto w powiecie Woźniki liczy 2 445 z czego mężczyzn 1 169, kobiet 1 276. Ze wsi najbardziej zaludniona jest wieś Kalety leżąca przy linji kolejowej Katowice – Gdynia, posiadająca fabrykę papieru „Natronag”. Miejscowość ta ma 5 020 mieszkańców z czego 2 439 mężczyzn i 2 581 kobiet. Pod względem więc zaludnienia wieś ta jest większa aniżeli miasto Woźniki. Z miejscowości leżących w powiecie następujące wsie mają przewagę mężczyzn: Babienica, Brusiek, Chwostek, Dębowa Góra, Dralin, Droniowice, Hadra, Harbułtowice, Kamienica, Kochcice, Koszęcin, Ligota Woźnicka, Łagiewniki Wielkie, Olszyna, Piasek, Kokotek i Psary. W innych miejscowościach przewyższają kobiety. Charakterystyczny jest stan we wsi Lisowice, gdzie kobiet i mężczyzn jest równo po 351 osób.


 Koszęcin  30 września 1936 roku liczył 2 775 mieszkańców. W ciągu kwartału ubyło 9 osób.



źródło: Śląska Biblioteka Cyfrowa


TP nr 41 (07.11.1936)
Ogłoszenie,
z powodu uszkodzenia drogi oraz mostu na drodze publicznej Kolonia Strzebinska — Kalety, zamykam z dniem dzisiejszym wspomnianą drogę dla wszelkiego ruchu kołowego aż do odwołania. Objazd nastąpić może szosą przez Sośnice.
Koszęcin, dnia 3. listopada 1936 r.
Naczelnik Okręgu Urzędowego.
Pietruszka.


PZ Nr 314 (15.11.1936)
(L) Nieszczęśliwy wypadek samochodowy.

Dnia 11bm samochód ciężarowy kupca Józefa Pyrkosza z Katowic, kierowany przez szofera Wład Pyrkosza z Konopisk powiat Częstochowa pośliznął się na skręcie szosy w Piasku pow. Lubliniec i wjechał do przydrożnego rowu. Skrzynia samochodu i szyby zostały uszkodzone, zaś szofer doznał uszkodzenia ręki, kupiec Herszberg z Łodzi uszkodzenia głowy, zaś robotnik Kazim. Słodek wewnętrznych obrażeń i przewieziony został do szpitala w Koszęcinie. Powodem pośliźnięcia się samochodu była wilgotna powierzchnia szosy asfaltowej.


Dawny szpital w Koszęcinie - widok od ulicy

PZ Nr 315 (16.11.1936)
Z życia Towarzystwa Polek w Koszęcinie.
Staraniem Towarzystwa Polek odegrano onegdaj w Koszęcinie sztukę „Sąsiedzi” i „Pacjent nr 1”. Dochód z przedstawienia przeznaczono na urządzenie gwiazdki dla najbiedniejszych (mieszkańców) Koszęcina.

PZ Nr 317 (18.11.1936)
Echa uroczystości niepodległościowych.
W powiecie lublinieckim odbyły się nabożeństwa i akademje w nast. miejscowościach: Woźniki, Kalety, Lubsza Śl, Boronów, Pawonków, Lisów, Solarnia, Łagiewniki Wielkie, Kochcice, Kochanowice, Lubecko, Mochała, Cieszowa, Sadów, Harbutowice, Hadra, Herby Śl, Olszyna, Koszęcin, Brusiek, Strzebiń. W uroczystościach wzięła udział młodzież szkolna i znaczna ilość mieszkańców miejscowości pomimo dnia powszedniego.

(L) Z sali sądowej.
Przed sądem grodzkim w Lublińcu stanął włóczęga Herman Matuszewski, który zastawszy pewne mieszkanie w Rusinowicach nie zamknięte pod nieobecność mieszkańców, skradł z szuflady złoty zegarek wartości 100 zł. Do winy przyznał się. Skazany został na 6 miesięcy więzienia. – Potempa Paweł z Dyrd nie otrzymując pracy doszedł w swej wyobraźni do przekonania, że jest szykanowany przez urzędników biura pośrednictwa pracy w Kaletach i w swym zażaleniu skierowanym do P. Wojewody Śląskiego twierdził, że urząd pośrednictwa pracy w Kaletach i drogomistrz szykanują go. Twierdzenia swego nie zdołał jednak udowodnić Skazany został na grzywnę 20 zł lub 4 dni aresztu oraz 2 tygodnie aresztu.

TP nr 44 (28.11.1936)
STAN zaraźliwych chorób zwierzęcych w Województwie Śląskiem, w czasie od 15 — 31 października 1936 r.
Wścieklizna u psów:
Powiat Cieszyn — miejscowości: Wisła 1, Pogórz 1, Cisownica 1, Kaczyce G. 1 (1),
Powiat Bielsko — Ligota 1,
„          Lubliniec — Sadów 1, Wierzbie 1,
razem: powiatów 3, miejscowości 7 (1) zagród 7 (1).
(...)
Cholera drobiu:
„         Lubliniec - Lubliniec 1,
»        Świętochłowice — Orzegów 1, (]), Łagiewniki 1, Świętochłowice 1, (1),
razem: powiatów 2







------------------------------------------------------------------------------------------ 
Czytasz? Wspieraj! 
Klikaj  i kupuj
 lub wpłacaj.

Artykuły nie piszą i nie publikują się same. 
Dziękuję, że doceniasz włożoną w nie pracę.